21.03.2013r.


20 marca miałam okazję fotografować zwierzaki z kącika adopcyjnego Kliniki Redline. Było to dla mnie spore wyzwanie, ponieważ nigdy wcześniej nie pracowałam z bezdomnymi psami, które często nie znają podstawowych komend (burek znający podstawy posłuszeństwa jest jednak łatwiejszy w obsłudze) i są bardzo niecierpliwe (kto siedzący przez dłuższy czas w zamknięciu przejmowałby się aparatem, kiedy w końcu można trochę pobiegać ;)). Była to chyba moja najkrótsza sesja, ale okazała się cennym doświadczeniem.

 





10 komentarzy:

  1. O tak, fotografowanie psów ze schroniska to spore wyzwanie. Ostatnio zdarza mi się pstrykać tylko je. Powiem tak: jest fun:D !

    OdpowiedzUsuń
  2. ...jejku, może to głupie pytanie, ale gdzie można zobaczyć te zdjęcia?:)
    to jedno z wpisu cudne jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęć miałam bardzo mało, dlatego nigdzie ich nie publikowałam w większej ilości. Niedługo będą nowe i więcej :).

      Usuń
    2. no to fajnie, że będą;)

      Usuń
  3. Fajnie zdobywać nowe doświadczenia :) z tymi którymi gorzej się współpracuje lepiej się zapamięta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne jest to zdjęcie... jedno. Niesamowite, te chłodnę kolory dodają takiej bajkowej magii. Ach, chce więcej! :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog.:) Wygląd jest cudowny:D Śliczne foty.:)

    Zapraszamy na posta! zdaniemalckiego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny psiak <3
    Zapraszam
    http://psiakislodziakiluna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieseł jak się patrzy, a i fotka wyjątkowo miła dla oka.

    OdpowiedzUsuń