21.03.2013r.


20 marca miałam okazję fotografować zwierzaki z kącika adopcyjnego Kliniki Redline. Było to dla mnie spore wyzwanie, ponieważ nigdy wcześniej nie pracowałam z bezdomnymi psami, które często nie znają podstawowych komend (burek znający podstawy posłuszeństwa jest jednak łatwiejszy w obsłudze) i są bardzo niecierpliwe (kto siedzący przez dłuższy czas w zamknięciu przejmowałby się aparatem, kiedy w końcu można trochę pobiegać ;)). Była to chyba moja najkrótsza sesja, ale okazała się cennym doświadczeniem.